Co to?
Winiety, aberracje, przepalenia, niedoświetlenia, nieostrość…
To oczywiście opisy negatywnych cech aparatów sprzed ery wielo-turbo-mega-pikselowych. Te cechy miała większość urządzeń typu camera obscura sprzed lat 90, tych dostępnych dla naszych dziadków i rodziców. Jednak zdjęcia nimi robione to również nostalgia, wspomnienia, tęsknota za tym, co minione. Z tego wynika, że niedoskonałości nie są wyłącznie negatywne. Kodak Charmera to taki 8-bitowiec w dobie rozbudowanych RPG-ów na goglach VR. Samo dobro. Kompromis dla tych, co chcą bardziej „analogowo” i „retro”, ale ciągła walka z czasem nie pozwala na zabawę typowym analogiem. Na dodatek mieści się w kieszeni, może być przypięty do kluczy.
Lomografia, bez oryginalnego Łomo albo Smieny, w elektronicznej wersji mini, chwytająca chwile. Bez perfekcyjnego GO, bez możliwości modyfikacji przysłony, migawki i ISO, za to z diodą LED udającą lampę błyskową. Jakość analogowej foty z pierwszego aparatu Leica Henriego Cartier-Bressona rozwala w pył wszystko, co wyjdzie z tego mikro-breloko-aparatu, ale CO Z TEGO?
Szczegóły zapamiętuj w głowie. Lomografie niech będą zakładkami pamięci.
Aparat
- Model
- Kodak Charmera (keychain digital camera)
- Sensor
- 1/4" CMOS, 1.6 MP
- Rozdzielczość
- 1440 × 1080 (4:3)
- Obiektyw
- ~35 mm equiv., f/2.4, stałoogniskowy
- Format
- JPEG, brak surowych RAW
Stan na dziś
- Wszystkich zdjęć
- 13 zdjęć
- Projekty
- 3
- Pierwsze zdjęcie
- 29 kwietnia 2026 — Bezsenność
- Ostatnie zdjęcie
- 21 maja 2026 — Pracuj mądrze, nie ciężko!
Kontakt
Najlepiej w komentarzach pod zdjęciami.
Można wbijać na insta
Strona dostępna jest również jako RSS. Jak retro to retro.